![]() | ||||
|
|
||||
PIERWSZA ZASIADKA 2011 - BARDUTA PODBITA![]()
![]() W nocy temperatura radykalnie spadła, ryba nie dawała żadnych oznak żerowania, nawet pojedynczego piii, nasze morale podupadało, ale tylko do 4.30 . O tej też godzinie odezwał się sygnałek Tomka i po 10 minutach na macie wylądował, jak się potem okazało, jego rekordowy karp. ![]() ![]() Piątek minął strasznie, silny wiatr, opady deszczu, temp 5-6 st, ziąb taki, że przy wywózkach zestawów musieliśmy nałożyć rękawiczki. W takich warunkach, zaraz po zimie nie mogliśmy się spodziewać brań, na dodatek temp wody spadła do 5 st. Poza wywózkami cały dzień przeleżeliśmy w namiotach aż zaczęły nas boleć plecy. W sobotę nastąpiła radykalna zmiana pogody, deszcz, wiatr ustał a temp podskoczyła do magicznej 10 kreski. Bardzo chcieliśmy to wykorzystać i przed ostatnią wywózką wszystko parokrotnie przemyśleliśmy i przedyskutowaliśmy, co nam przyniosło efekty. Pierwszy, o godzinie 22, odezwał się mój sygnałek. Po 120 metrowym holu okazało się, że ryba nie była jakimś rekordem, ale po zimie, pełnołuski, sprawił mi dużą frajdę. ![]() ![]() O 4 nad ranem pojechał Tomkowi ładny okrąglaczek. ![]() Jeszcze podczas zwijania namiotów i pakowania, kolejny raz Tomka sygnalizator zmuszony został do pracy, tym razem jechał ostro, aż gwizdało. ![]() Fajny, emocjonujący hol przy świetle dziennym (7.00) już całkowicie poprawił mam humory, a tym bardziej Tomkowi. Jego pierwszy wyjazd przyniósł mu 3 piękne karpie o wagach 11.0 , 11.8 i 12,20 kg. Oj, super rozpoczęty sezon, gratulacje. A oto parę fotek z tego dzikiego łowiska. ![]() ![]() ![]() Bobry atakują. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Czesław Jankowski. |
||||
![]() | ||||