![]() |
||||
|
|
|
|
||
|
|
||||
Moje rozpoczęcie sezonu 23.04.2010 - Nekielka (10.05.2010)![]()
Na rozpoczęcie sezonu wybrałem łowisko Nekielka.Wybór padł zupełnie przypadkowo, choć skusiły mnie opisy całkiem ładnych łowionych tam karpi. Wyjazd zaplanowałem na 23 kwiecień i tego dnia już około godziny 13 -tej melduję się na łowisku. Padło na stanowisko nr 20. Stanowisko to wybrałem z racji silnego wiatru, który wiał centralnie na to miejsce. Stanowisko to znajduje się właściwie na samym końcu łowiska. Po wypłynięciu pontonem, to, co zobaczyłem na echosondzie przyprawiło mnie o ból głowy. Potwierdziło się to, co mówili inni. Łowisko to nawet wczesną wiosną pokryte jest grubym dywanem zielsk i trzeba szukać pojedynczych blatów, na którym żerują kapie. Przyznam szczerze, nie było to łatwe. To, co pokazywała echosonda, nie zawsze potwierdzało się. Kiedy na dno rzucałem dwa ciężarki każdy po 240gr z kolcami, niekiedy były tak oblepione zielskiem, że miałem kłopot żeby wciągnąć je do pontonu.
![]() Pływałem około 2 godzin. W końcu znalazłem mały, czysty blat ok. 8 na 4metry. Po postawieniu markera obsypałem okolice 5kg konopi wymieszanej z pelletem i kilkoma garściami 14mm kulek squid octopus. Zdecydowałem się na rzuty. Jak później się okazało, nie było aż tak źle. Z racji tego, że blat był piaszczysty zmieniłem strzałówki na fluorocarbon i przypony łamańce - plecionka i carbon. Już po ok. 20 minutach, po posłaniu zestawów do wody branie i jest pierwszy karp.Jak okazuje się maluch 4kg, ale to jednak utwierdziło mnie, że miejsce mam niezłe. Do około godz. 3 nic się nie dzieje. O 3.45 Następuje ostry odjazd ze szpuli. Nim podbiegłem do stojaka karp zaparkował w zielsku. Potwierdził się czarny scenariusz o zrywaniu karpi w zielsku i tak było tym razem. O wyrzuceniu zestawu nie było już mowy, niestety wywózka samemu w nocy nie jest zbyt przyjemna. Jednak już o 4.15 kolejne branie. Tym razem karp okazał się łaskawy i nie płynie w zielsko i po krótkim holu ląduje w podbierku. Ma 9,1kg. ![]() Kolejna wywózka po ciemku. Położyłem się do wyrka jednak do rana nastała cisza i tak też cały dzien. Kombinacje kulkami na nic się zdawały. Przed nocką lekko zakarmiłem pelletem i kilkoma pokruszonymi kulkami.Przez całą noc cisza, aż o 5. 50 nad ranem branie, silny odjazd i znowu zielsko. Pokusiłem się o wyrwanie karpia z zielska i udaje się, wspaniały hol na czystej wodzie i piękny grubasek 12,5kg jest mój. ![]() Wyjazd mogę zaliczyć do udanych. Mimo nocnego mrozu ok. minus 2 stopni brania dopisały. ![]() Woda jest naprawdę całkiem niezła jednak dokuczliwe zielsko już wiosną, latem staje się koszmarem. Po rozmowie z częstymi bywalcami dowiedziałem się ze latem na 5 brań udaje się wyjąć czasem 2 sztuki. Woda nie należy do łatwych jednak warto tam próbować. ![]() Połamania wędek w nowym sezonie Pozdawiam Michał Piotrowski |
||||
![]() |
||||
|
|
|
|
|
|